
PDF Reader - Edit PDF File
autorstwa Syntaxa Smart Studio
3,7
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Narzędzia
- Oceny
- 3,7
- Cena
- Free
- Pobierz
- 500.00K
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu




Analiza autorstwa Getfullapps
PDF Reader - Edit PDF File to narzędzie dla osób, które chcą mieć dokumenty PDF pod ręką i nie otwierać za każdym razem komputera. Po kilku dniach używania widzę, że jego największą zaletą nie jest efektowna liczba funkcji, lecz prosty schemat pracy: znaleźć plik, przeczytać go, nanieść uwagę i wrócić do dokumentu wtedy, gdy jest potrzebny. To aplikacja z kategorii narzędzi, rozwijana przez Syntaxa Smart Studio, dostępna bez opłaty za pobranie i przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3.
Wersja 1.0.4 sprawia wrażenie rozwiązania kierowanego przede wszystkim do codziennych, nieskomplikowanych zadań. Nie traktowałbym jej jako pełnego zamiennika rozbudowanego programu biurowego, ale jako podręczny czytnik z możliwością edytowania i dodawania adnotacji. Jeśli często dostajesz instrukcje, formularze, bilety, materiały do nauki albo dokumenty do szybkiego przejrzenia, taki układ może być wygodniejszy niż przełączanie się między kilkoma aplikacjami.
Jak wygląda podstawowa praca z dokumentem
Najrozsądniej zacząć od potraktowania PDF Reader - Edit PDF File jako jednego miejsca do obsługi plików, a nie jako edytora wszystkiego. Otwieram dokument, sprawdzam jego czytelność na ekranie telefonu, przechodzę do interesującej strony i dopiero wtedy decyduję, czy wystarczy samo czytanie, czy potrzebna będzie adnotacja. Ten prosty podział ogranicza niepotrzebne poprawki i pozwala szybciej ocenić, czy dokument nadaje się do pracy na małym ekranie.
W praktyce dobrze działa przygotowanie własnego nawyku. Gdy otrzymuję PDF w wiadomości, najpierw otwieram go w aplikacji i sprawdzam, czy wszystkie strony wyświetlają się poprawnie. Jeśli dokument jest długi, nie próbuję od razu czytać go od początku do końca. Szukam właściwego fragmentu, a dopiero później dodaję uwagę. To ważne, bo na telefonie łatwo zgubić kontekst, kiedy przeskakuje się między stronami bez jasnego celu.
Najbardziej użyteczny scenariusz widzę przy pracy poza domem. Wyobraź sobie instrukcję do urządzenia, którą trzeba sprawdzić w sklepie, umowę otrzymaną przed spotkaniem albo materiał szkoleniowy przysłany tuż przed zajęciami. Zamiast drukować dokument lub uruchamiać ciężki pakiet biurowy, możesz otworzyć go na telefonie, przeczytać potrzebny fragment i zaznaczyć miejsce wymagające późniejszego sprawdzenia. Największą wartość daje tu skrócenie drogi od otrzymania pliku do wykonania konkretnej czynności.
Adnotacje warto stosować oszczędnie. Zaznaczam tylko informacje, do których rzeczywiście będę wracać: termin, numer strony, pytanie do autora dokumentu albo fragment wymagający korekty. Jeśli oznaczysz niemal każdą linijkę, późniejsze odnalezienie najważniejszej uwagi stanie się trudniejsze. W tym zastosowaniu aplikacja pomaga najbardziej wtedy, gdy użytkownik ma własny system oznaczania, nawet bardzo prosty.
Do samego czytania telefon wystarcza przy krótkich dokumentach i pojedynczych stronach. Przy długich raportach, tabelach lub plikach przygotowanych w układzie poziomym wygoda spada, bo trzeba powiększać widok i przesuwać stronę. To nie jest wada charakterystyczna wyłącznie dla tego programu, ale na małym ekranie szybko staje się odczuwalna. Jeżeli większość dnia spędzasz z obszernymi dokumentami, tablet albo komputer nadal będzie lepszym miejscem do pracy.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Ustawienia, które warto sprawdzić przed regularnym używaniem
Nie zaczynałbym od dodawania notatek do ważnego dokumentu. Najpierw otworzyłbym kilka różnych plików: krótki tekst, dokument z wieloma stronami i PDF zawierający elementy graficzne. Taki test pokazuje, czy sposób wyświetlania odpowiada twojemu telefonowi i czy wygodnie odnajdujesz potrzebne strony. To drobny krok, ale pozwala uniknąć sytuacji, w której pierwszy kontakt z aplikacją odbywa się przy pilnym pliku.
Warto również ustalić, gdzie przechowujesz dokumenty przeznaczone do dalszej pracy. Jeśli pliki są rozrzucone między wiadomościami, folderem pobierania i aplikacjami chmurowymi, nawet dobry czytnik nie rozwiąże problemu organizacyjnego. Ja traktowałbym PDF Reader - Edit PDF File jako punkt otwierania i przeglądania, natomiast porządek budowałbym wcześniej: osobny folder na dokumenty do przeczytania, osobny na te z naniesionymi uwagami.
Przed zapisaniem edycji sprawdzam, czy pracuję na kopii. Ma to szczególne znaczenie przy umowach, instrukcjach i formularzach, do których trzeba wrócić w pierwotnej postaci. Najbezpieczniejszy schemat jest prosty: oryginał zostaje bez zmian, a wersja z adnotacjami otrzymuje wyraźne oznaczenie w nazwie. Dzięki temu później wiadomo, który plik jest źródłowy, a który zawiera własne komentarze.
Do tego narzędzia dobrze pasuje także ustawienie stałej kolejności działań. Najpierw otwieram dokument, potem czytam, następnie oznaczam tylko rzeczy wymagające reakcji, a na końcu zamykam plik dopiero po sprawdzeniu efektu. Taka rutyna jest praktyczniejsza niż przypadkowe klikanie, zwłaszcza gdy PDF jest załącznikiem do sprawy, którą trzeba dokończyć później.
Nie zakładałbym jednak, że każda opcja opisana jako edycja oznacza pełną przebudowę dokumentu. W codziennym użyciu rozróżniam adnotowanie treści od zmieniania oryginalnego układu PDF. Dodanie komentarza lub oznaczenia to zupełnie inne zadanie niż przestawienie akapitów, przebudowanie tabeli czy poprawienie tekstu osadzonego w skanie. To rozróżnienie pomaga uniknąć rozczarowania i wybrać właściwe narzędzie do konkretnej pracy.
Szybsze schematy dla powtarzalnych zadań
Jeśli używasz aplikacji tylko raz na kilka tygodni, wystarczy podstawowa obsługa. Przy częstszym korzystaniu opłaca się powtarzać te same kroki. Dla dokumentów do nauki zaznaczam najpierw definicje i pytania, a dopiero podczas drugiego czytania dodaję krótkie komentarze. Przy instrukcjach oznaczam ostrzeżenia i kolejność czynności. Przy umowach wyróżniam terminy oraz fragmenty, które chcę omówić. Taki system jest bardziej przydatny niż przypadkowe nanoszenie wielu podobnych notatek.
Dobrym trikiem jest dzielenie pracy na krótkie sesje. Zamiast próbować przejrzeć cały długi plik na telefonie, wybieram jeden cel: znaleźć konkretną informację, sprawdzić kilka stron albo przygotować pytania do rozmowy. Po zakończeniu zapisuję dokument i zamykam go. Telefon sprzyja szybkim zadaniom, ale nie zawsze jest wygodny do wielogodzinnej analizy, dlatego ograniczenie zakresu poprawia koncentrację.
W przypadku powtarzających się dokumentów warto używać podobnego języka adnotacji. Jedno oznaczenie może oznaczać rzecz do wykonania, inne pytanie, a jeszcze inne fragment do przekazania komuś dalej. Nie potrzebujesz rozbudowanej metodologii. Wystarczy, że po tygodniu nadal rozumiesz własne oznaczenia. To jeden z tych elementów, których nie zapewnia sam przycisk edycji, ale który realnie decyduje o wygodzie.
Przy udostępnianiu pliku zachowałbym ostrożność. Zanim wyślesz PDF z uwagami, otwórz go jeszcze raz i sprawdź, czy adnotacje są we właściwych miejscach oraz czy nie zasłaniają tekstu. Szczególnie przy małym ekranie łatwo przeoczyć przesunięcie albo nie zauważyć, że komentarz utrudnia odczyt. Krótka kontrola przed wysłaniem jest szybsza niż późniejsze wyjaśnianie, co miała oznaczać nieczytelna notatka.
Praktyczny kompromis polega na tym, że aplikacja może zastąpić kilka prostych czynności, ale niekoniecznie cały proces dokumentowy. Otwieranie, czytanie i nanoszenie uwag można wygodnie połączyć w jednym miejscu. Gdy jednak potrzebujesz rozbudowanego formatowania, pracy zespołowej, porównywania wersji lub dokładnej obróbki skanu, zwykły program biurowy albo wyspecjalizowany edytor PDF będzie rozsądniejszym wyborem.
Gdzie kończą się możliwości telefonu i tego narzędzia
Największe ograniczenie wynika z połączenia dwóch rzeczy: formatu PDF i ekranu smartfona. PDF zachowuje układ strony, co jest świetne przy wiernym wyświetlaniu, ale mniej wygodne, gdy chcesz szybko zmienić strukturę tekstu. Na telefonie dodatkowo maleją przyciski, rośnie potrzeba powiększania, a precyzyjne wskazanie małego fragmentu może wymagać cierpliwości.
Nie wybrałbym tego programu jako głównego narzędzia do profesjonalnej redakcji dokumentów. Jeśli twoja praca polega na częstym poprawianiu treści, składaniu stron, obsłudze skomplikowanych formularzy lub analizowaniu dużych tabel, komputer daje lepszą kontrolę. Podobnie będzie w przypadku skanów, w których tekst jest tylko obrazem. Samo otwarcie takiego pliku nie oznacza jeszcze, że jego zawartość da się swobodnie edytować jak zwykły tekst.
Ważne jest też rozróżnienie między aplikacją bezpłatną a wszystkimi możliwościami dostępnymi w jej modelu rozliczeń. Pobranie nic nie kosztuje, ale przy korzystaniu przez Google Play pojawiają się zakupy w aplikacji w przedziale od 46,99 zł do 234,99 zł. Dlatego przed podjęciem decyzji o płatnych elementach sprawdziłbym, czy naprawdę potrzebujesz funkcji wykraczających poza czytanie i podstawowe adnotacje. Dla okazjonalnego użytkownika bezpłatny start może być wystarczający, natomiast intensywne zastosowanie wymaga świadomego sprawdzenia kosztu.
Nie ignorowałbym również opinii innych użytkowników. Średnia wynosi 3,7 na podstawie około 640 ocen, a aplikacja ma około 41 pisemnych recenzji. To sygnał, żeby nie zakładać, że doświadczenie będzie identyczne na każdym telefonie. Przed przeniesieniem ważnego obiegu dokumentów warto wykonać własny test na plikach, których utrata lub błędne zapisanie nie spowoduje problemów.
Jednocześnie skala ponad 500 tysięcy instalacji sugeruje, że nie jest to narzędzie zupełnie niszowe. Nie traktowałbym jednak popularności jako gwarancji dopasowania do twojej pracy. Dla mnie ważniejsze jest to, czy aplikacja szybko otwiera używane przeze mnie dokumenty, czy adnotacje pozostają czytelne i czy potrafię później odnaleźć właściwą wersję pliku.
Dla kogo będzie dobrym wyborem
PDF Reader - Edit PDF File poleciłbym osobie, która potrzebuje prostego narzędzia na Androida i chce czytać dokumenty bez uruchamiania większego pakietu biurowego. Minimalny system to Android 8.0, więc aplikacja jest skierowana również do użytkowników starszych urządzeń spełniających ten wymóg. Szczególnie dobrze pasuje do studentów, osób pracujących mobilnie, rodziców obsługujących szkolne dokumenty i każdego, kto często dostaje PDF-y w wiadomościach.
To także sensowna opcja dla kogoś, kto chce dodawać własne oznaczenia, ale nie potrzebuje zaawansowanego składu. W takim przypadku najważniejsze są szybkość dotarcia do treści i możliwość zostawienia śladu własnej pracy. Jeżeli twoje zadania kończą się na przeczytaniu, zaznaczeniu i późniejszym powrocie do pliku, aplikacja może być wystarczająca.
Odradzałbym ją natomiast osobom, które oczekują pełnego środowiska do edycji dokumentów, pracy na wielu wersjach jednocześnie albo wygodnej obsługi bardzo długich materiałów. Dla nich lepszy będzie komputerowy edytor PDF, pakiet biurowy lub rozwiązanie nastawione na zarządzanie dokumentami. Ten program ma sens wtedy, gdy telefon jest głównym miejscem szybkiego dostępu, a nie całym biurem.
Moja ocena po wypracowaniu własnego sposobu pracy
Po spojrzeniu na aplikację przez pryzmat codziennych nawyków oceniam ją jako praktyczny, ale dość konkretny wybór. Jej mocna strona to połączenie czytania i prostego nanoszenia uwag w jednym miejscu. Nie muszę przełączać się między samym podglądem a osobnym narzędziem tylko po to, żeby zaznaczyć fragment dokumentu. Najlepiej działa w krótkich sesjach, przy pojedynczych plikach i zadaniach, które mają jasno określony cel.
Moja rada jest prosta: zacznij od kilku nieistotnych dokumentów, sprawdź wygodę na własnym telefonie, wypracuj sposób nazywania kopii i dopiero potem używaj aplikacji przy ważniejszych plikach. Nie traktuj słowa „edytuj” jako obietnicy zastąpienia rozbudowanego programu komputerowego. Traktuj je raczej jako pomoc przy pracy z dokumentem, który trzeba przeczytać, oznaczyć i zachować w użytecznej formie.
Werdykt: warto ją wypróbować, jeśli potrzebujesz mobilnego czytnika PDF z adnotacjami, ale nie oczekujesz pełnoprawnego studia edycji dokumentów. Bezpłatny dostęp ułatwia rozpoczęcie, a wersja 1.0.4 oferuje punkt wyjścia do prostego obiegu plików na telefonie. Dla mnie jej powodzenie zależy jednak bardziej od dobrze ustawionego nawyku pracy niż od samej liczby funkcji. Gdy dokumenty mają być tylko przeczytane i sensownie oznaczone, spełnia swoje zadanie. Gdy zaczyna się prawdziwa redakcja, lepiej sięgnąć po większe narzędzie.
Właśnie dlatego widzę tu aplikację pomocniczą, a nie uniwersalne rozwiązanie dla każdego. W swojej roli jest najbardziej przekonująca wtedy, gdy otwierasz plik w biegu, potrzebujesz szybko znaleźć informację i chcesz zostawić sobie czytelną uwagę na później. Taki scenariusz zdarza się często, a do niego ten PDF Reader - Edit PDF File jest po prostu dobrze dopasowany.
Praca z plikami, które krążą między ludźmi
Przy wspólnym obiegu dokumentów ustaliłbym najpierw, czy wysyłam dalej oryginał, czy kopię z własnymi komentarzami. To szczególnie praktyczne przy formularzu od szkoły lub krótkim materiale przygotowanym na spotkanie: odbiorca powinien od razu wiedzieć, czy widzi treść źródłową, czy mój egzemplarz roboczy. Czytelna nazwa pliku i krótka kontrola przed udostępnieniem są tu bardziej niezawodne niż liczenie na to, że ktoś sam odgadnie przeznaczenie adnotacji.
Gdy kilka osób korzysta z jednego dokumentu, nie próbowałbym traktować telefonu jako centrum uzgadniania zmian. Warto oddzielić komentarze służące własnej pamięci od uwag, które mają być przekazane innym. Jeśli plik ma wrócić do autora, lepiej sprawdzić, czy każda notatka jest zrozumiała bez dodatkowego wyjaśnienia. Przy bardziej formalnej współpracy wygodniejszy będzie edytor z narzędziami do kontroli wersji i pracy zespołowej.
Jak ocenić, czy mobilny czytnik wystarczy
Przed wyborem aplikacji zadaję sobie proste pytanie: czy muszę zmienić treść dokumentu, czy tylko dobrze ją odczytać i oznaczyć? W pierwszym przypadku komputerowy edytor zwykle daje większą precyzję. W drugim podręczny czytnik ma przewagę, bo pozwala wykonać krótką czynność bez przenoszenia całego zadania na później. To dobry sposób, by nie oczekiwać od telefonu pracy, do której lepiej nadaje się większy ekran.
Podobnie rozstrzygam, czy warto płacić za dodatkowe możliwości. Najpierw sprawdzam, czy mój zwykły zestaw czynności kończy się na czytaniu i prostych uwagach. Jeśli tak, nie ma powodu podejmować decyzji o zakupie pod wpływem samej obietnicy większej liczby opcji. Jeżeli regularnie trafiam na zadania, których nie da się wygodnie wykonać w podstawowym obiegu, porównuję koszt z tym, ile czasu rzeczywiście oszczędzi mi specjalistyczne narzędzie.
Moja końcowa rekomendacja
Osobie, która chce mieć PDF-y dostępne w telefonie, poleciłbym zacząć od prostego testu: otworzyć typowy dokument, znaleźć potrzebny fragment i dodać jedną krótką uwagę. Jeśli taki przebieg jest wygodny, można stopniowo włączyć aplikację do codziennego czytania instrukcji, materiałów i plików przesyłanych w wiadomościach. Jeśli już na tym etapie przeszkadza mały ekran albo brak narzędzi do gruntownej redakcji, lepiej od razu wybrać rozwiązanie na komputer lub tablet.
Najuczciwiej oceniam tę aplikację jako praktyczny przystanek między samym podglądem a pełną edycją. Nie zastąpi zaawansowanego środowiska biurowego, ale może ułatwić szybkie sprawdzenie dokumentu i pozostawienie uporządkowanej notatki. Dla osób, które wiedzą, gdzie kończy się wygoda pracy mobilnej, to rozsądny wybór; dla tych, którzy chcą robić wszystko w jednym edytorze, będzie raczej rozwiązaniem zbyt ograniczonym.
Na co zwrócić uwagę przed pierwszym ważnym plikiem
Przy pierwszym użyciu nie zaczynałbym od dokumentu, którego nie można łatwo odtworzyć. Wybierz plik, do którego masz dostęp również w jego pierwotnym miejscu, nanieś jedną testową adnotację, a potem sprawdź zapisany efekt. Taka próba pozwala ocenić, czy cały przebieg odpowiada twoim oczekiwaniom, zanim aplikacja stanie się częścią ważniejszego zadania.
Jeśli PDF zawiera drobny tekst, tabelę albo nietypowy układ strony, obejrzyj go zarówno w powiększeniu, jak i w widoku całej strony. Pierwszy sposób pomaga czytać, drugi zachować orientację w strukturze. Przełączanie perspektywy bywa niewielkim, ale użytecznym nawykiem: zmniejsza ryzyko, że trafna uwaga zostanie przypisana do niewłaściwego fragmentu.
Codzienna wygoda zależy też od porządku
Największą różnicę po dłuższym czasie robi nie samo otwieranie PDF-ów, tylko możliwość znalezienia właściwej wersji bez ponownego przeglądania całej zawartości. Dlatego nazwa kopii powinna odróżniać dokument z notatkami od źródła, a foldery warto utrzymywać na tyle prosto, by dało się ich używać również na małym ekranie. Im mniej podobnych plików pozostawionych bez opisu, tym mniejsza szansa, że przed spotkaniem otworzysz nie ten egzemplarz.
Ten sposób organizacji jest szczególnie przydatny przy dokumentach, które wracają cyklicznie, takich jak materiały do zajęć czy instrukcje używane od czasu do czasu. Po zakończeniu zadania można przenieść gotową kopię do miejsca przeznaczonego na dokumenty zamknięte, a wersję źródłową zostawić oddzielnie. To nie jest dodatkowa funkcja aplikacji, tylko praktyka, która pozwala wykorzystać mobilne czytanie bez zamieniania telefonu w nieuporządkowany magazyn plików.
Zalety
- Szybkie otwieranie dużych dokumentów PDF.
- Wygodne wyszukiwanie słów i fraz w treści.
- Obsługa trybu ciemnego ułatwia czytanie wieczorem.
- Możliwość sortowania i organizowania plików.
- Działa sprawnie także na starszych urządzeniach.
Wady
- Część funkcji edycji wymaga wykupienia wersji premium.
- Reklamy mogą przeszkadzać podczas przeglądania dokumentów.
- Brak zaawansowanych narzędzi do tworzenia formularzy PDF.
- Niektóre opcje udostępniania zależą od innych aplikacji.
- Interfejs może wydawać się nieco przeładowany początkującym użytkownikom.
Często zadawane pytania dotyczące PDF Reader - Edit PDF File
Czym jest PDF Reader – Edit PDF File i do czego służy?
PDF Reader – Edit PDF File to aplikacja mobilna przeznaczona do otwierania, przeglądania i organizowania dokumentów PDF na smartfonie lub tablecie. Pozwala szybko przechodzić między stronami, powiększać treść, wyszukiwać słowa oraz korzystać z podstawowych narzędzi edycji, takich jak dodawanie adnotacji, zaznaczeń czy podpisów. Sprawdzi się zarówno przy dokumentach prywatnych, jak i materiałach do nauki lub pracy.
Czy aplikacja umożliwia edytowanie tekstu w pliku PDF?
Zakres edycji zależy od konkretnej wersji aplikacji i rodzaju dokumentu. PDF Reader – Edit PDF File zwykle pozwala przede wszystkim dodawać komentarze, podkreślenia, rysunki, pola tekstowe oraz podpisy. Nie każdy plik można jednak swobodnie zmieniać tak jak dokument w edytorze tekstu, szczególnie gdy jest zeskanowany, zabezpieczony hasłem albo zawiera nietypowe czcionki i układ.
Czy PDF Reader – Edit PDF File działa bez połączenia z internetem?
Po pobraniu dokumentu na urządzenie aplikacja może zazwyczaj otwierać i przeglądać pliki PDF bez stałego dostępu do internetu. Offline powinny działać również podstawowe funkcje, takie jak powiększanie, przewijanie, wyszukiwanie czy dodawanie prostych adnotacji. Internet może być potrzebny podczas pobierania plików z chmury, synchronizacji, korzystania z reklam albo funkcji wymagających dodatkowych usług online.
Czy korzystanie z aplikacji jest bezpłatne?
Aplikację można zwykle pobrać bez opłat, jednak przed instalacją warto sprawdzić informacje w Google Play lub App Store. Darmowa wersja może zawierać reklamy, ograniczenia funkcjonalne albo propozycje zakupu subskrypcji premium. Płatne opcje mogą odblokowywać zaawansowaną edycję, usuwanie reklam, dodatkowe narzędzia podpisywania i zarządzania dokumentami. Warunki oraz ceny mogą różnić się zależnie od platformy i regionu.
Czy moje dokumenty PDF są bezpieczne w tej aplikacji?
Bezpieczeństwo dokumentów zależy od sposobu ich przechowywania oraz uprawnień przyznanych aplikacji. Przed użyciem warto zapoznać się z polityką prywatności i sprawdzić, czy pliki pozostają lokalnie na urządzeniu, czy są przesyłane do chmury w celu przetwarzania. W przypadku poufnych dokumentów zalecane jest korzystanie z silnego hasła urządzenia, unikanie nieznanych źródeł plików oraz dokładne sprawdzenie wymaganych uprawnień.
PDF Reader - Edit PDF File
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu damianfishernat@gmail.com, odwiedź stronę https://jb6575965.app-ads-txt.com/app-ads.txt lub zapoznaj się z jego https://sites.google.com/view/pdf-reader-edit-pdf-policy.













